czwartek, 23 stycznia 2014

4 miliony powodów!

          Wiecie, że nienawidzę hybryd, aut elektrycznych i ekologi, ale to auto jest oszałamiające po prostu brak mi słów. Wielu już pisało o tym aucie. Ja postaram się opisać je ciekawiej, w nietuzinkowy sposób.

          Zobaczyłem to auto na zeszłorocznych targach samochodowych we Frankfurcie i powiem szczerze nie umiałem oderwać od niego wzroku. Przez następne kilka minut gapiłem się na linie tego auta jak małe dziecko przed sklepem z cukierkami. I te dane techniczne. To wszystko się składa na unikatową całość. Dobra dość tajemnic chodzi o Porsche 918 Spyder. Zdjęcia nie pokazują w pełni urody tego samochodu. Te obłości, krzywizny, ostre linie, spojlery, felgi, a dodatkowym smaczkiem są rury wydechowe zamontowane tak jakby za zagłówkami z tyłu. Przednie lampy z 4 dużymi, świecącymi punkcikami, a tylne cienkie, a zarazem wyraziste. 918 Spyder to samochodowy odpowiednik Emily Ratajkowski. Auto jak i Emily mają niespotykaną urodę, która zachwyca i jest rzadko spotykana. Z tyłu oraz boku naszego 918  widzimy charakterystyczną linię bioder. Sugestywny kształt kuszący od pierwszego widzenia prowokuje do szaleństwa. Temu Porsche nie odmówisz, to jest tak jakby cię Emily poprosiła o wtarcie kremu do opalania. Odmówiłbyś? Ja na pewno nie. Same osiągi i technologia skłaniają do łamania zasad. Wyścigowy silnik V8 o pojemności 4593 cm3 ma  608 koni mechanicznych, a dopingują go dwa motory elektryczne. Tylny ma 129 koni, a przedni 156 koni do wyrównania masy są w ten sposób zamontowane. Dodając te wszystkie moce, wychodzi nam 887 piekielnych koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy wahający się od 917 do 1280 niutonometrów, skrzynia biegów to słynna siedmiobiegowa PDK. Do tego napęd na cztery koła, bez wału łączącego przednią oś z tylną. Zajebistym gadżetem jest obrotowe pokrętło przy kierownicy, którym wybieramy tryb pracy samochodu. E jazda tylko na prądzie(powinno się nazywać N jak nudy), H napęd hybrydowy, silnik spalinowy wkracza do akcji gdy jest potrzebny, S sportowa jazda z ciągle włączonym silnikiem V8. Tryb R jak Race. A po wciśnięciu czerwonego guzika wyglądającego jak spust broni w myśliwcu uruchamia się Hot Lap pełna moc z trzech silników trafia na drogę hell yeah! Ryk V8 jest upajający, jak ostry kawałek metalowej grupy Rammstein pełen ogień i dźwięk z piekła rodem. Osiągi od 0 do 100 km/h w 2,6 sekundy, prędkość maksymalna wynosi 345 km/h. Żeby zaszpanować do dwóch paczek rozpędzi się w 7,3 sekundy. Jest zacnie. Masa 1700 kg nie nastawia na sportowe emocje, ale gwarantuje wam to auto ma demoniczne osiągi i lubi szybko jeździć, prowokuje do tego, gdy wdepniesz gaz wgniecie cię w fotel, więc starzy szpanerzy wylądują na geriatrii, wylecą im sztuczne szczęki i stanie im serce. W rękach hardcorowego kierowcy zamienia się w torpedę, z klimą, airbagami, genialnym systemem audio Burmester, i ze zdejmowanym dwu częściowym dachem. A dodatkowo jeśli jakaś fajna laska jest świrnięta na punkcie ekologii i mieszka w ekologicznym mieście, możesz podjechać po nią udając, że masz elektro auto pod warunkiem, że nie zaplanujesz dłuższej przejażdżki niż 30 km. Wady? Są dwie cena, wynosi ona   4 000 000 złotych i limitowana ilość sztuk, będzie ich uwaga nowość 918 . Ale powiem tak, auto jest warte każdych pieniędzy tak samo jak Mercedes klasy S.

          To auto pomimo tak dużej mocy jest idealne do jazdy na co dzień, jest dosyć wygodne i luksusowe, a gdy zjedziesz na tor i wciśniesz magiczny guzik Hot Lap, auto zamieni się w torową zabawkę, i to taką zabawkę, z której nie będziesz chciał wyjść. Podejrzewam, że 918 na torze będzie  szybsza niż Veyron. Dla kogo to auto? Dla mnie i dla ludzi uzależnionych od adrenaliny tudzież prędkości. Nie wiem jak wy, ale to auto przemawia do mnie bardziej niż Ferrari LaFerrari i McLaren P1, choć P1 też jest kuszący. Jednak te   4 000 000 złotych, to dosyć dużo, ale gdybym miał te kilka milionów to bym kupił go od razu, bez zastanowienia, to jest najlepsze Porsche w historii i gwarantuje mu murowany sukces. I bardzo dobrze, że inżynierowie nie chcieli zrobić następcy Carrery GT. Nie wiem, czy można zrobić coś jeszcze lepszego niż 918 Spyder, pewnie za jakiś czas zachwycać się będziemy jeszcze szybszym autem. Kolejną ciekawą rzeczą jest rzekome spalanie wynoszące 3 litry na 100 kilometrów, dobry żart kto opanuje się przed jazdą pełnym ogniem? Więc jest to teoretyczne spalanie :) Ach te 918 Spyder... Oceńcie to auto sami, bo nie każdemu podoba się tego typu samochód, a ja Życzę wam szerokiej drogi! Pozdro!

P.S. Ostatnie zdjęcie to podsumowanie całego tekstu :)

Źródło zdjęć: Pinterest i materiały prasowe.

         

wtorek, 10 grudnia 2013

Ciemna Strona Mocy

          Pewnie zastanawialiście się kiedyś na tym, jakim samochodem poruszałby się wasz ulubiony bohater filmowy? Jestem fanem Gwiezdnych Wojen od dziecka, nawet mam kurtkę wyglądającą jak futro z Chewbacci. Według mnie Star Trek to nudy, a Star Wars to arcydzieło. Kto nie widział Gwiezdnych Wojen, powinien je jak najszybciej obejrzeć, żeby nie narażać się na drwiny ze strony fanów tej serii. Ja zastanawiałem się nad autem dla bohatera z Ciemnej Strony Mocy o ,,wdzięcznym'' imieniu Darth Vader. Trzeba się zastanowić nad tym jaki jest Darth Vader? Jest przepotężny, ma moc, która jest zła, ma czarną zbroję i charakter, chce przejąć władzę jest po prostu czarnym charakterem. Jakie powinno  być jego auto? Czarne, potężne, złowrogie i takie, na które stać tylko nielicznych. Jest wiele takich aut, ale odnalazłem auto idealnie odpowiadające tym kryterium jest to uwaga długa nazwa Brabus E 63 S AMG 4Matic T 850 6.0 Biturbo. Jednak zacznijmy od genezy powstania tego potwora.
     
          Chciałbym napisać, że powstał z nadpalonego lawą samochodu, ale nie przesadzajmy już. Brabus od 1977 tuninguje Mercedesy. Pierwszą ostro stuningowaną E klasę pokazali w 1993 roku było to 500E(W124), jej wyżyłowany silnik V12 o magicznej pojemności  6,9 litra ma moc sięgającą prawie 510 koni mechanicznych. W 1997 roku kolejna rekordowa E klasa w kategorii   ,,Najszybsze produkowane kombi na świecie'', maksymalnie pędziła 320 km/h, a miała silnik V12 o potężnej mocy 790 koni mechanicznych. Mamy przełom 2013 i 2014 roku teraz pojawiła się Brabusowska Gwiazda Śmierci. Tym razem zamiast potężnego silnika V12 zastosowano widlastą „ósemkę”, której pojemność w stosunku do serii została zwiększona z 5,5 l do 5,9 litra. Wsadzono lepsze dwie turbosprężarki, wymieniono tłoki, wał korbowy, korbowód, dodano intercooler i kilka innych bajerów. To wszystko spowodowało, że nasz demon ma pod maską 850 koni mechanicznych oraz 1450 Nm momentu obrotowego. Moment obrotowy zmniejszono do 1150 Nm, bo żadna skrzynia tego nie dałaby rady wytrzymać, a poza tym jak to przełożyć na asfalt? Sama skrzynia też jest ,,dłubnięta'' ten automat ma suche wielotarczowe sprzęgło, cała konstrukcja jest lżejsza od ,,zwykłego automatu''. Napęd w najnowszych modelach Mercedesa AMG oznaczonych literką S jest przekazywany na wszystkie koła 1/3 napędu idzie na przód, a reszta na tył to sprawi, że my fani Mercedesów się ucieszymy, bo rozwiązanie to umożliwia pójście bokiem na zakręcie. Taka moc i takie modyfikacje skracają czas sprintu do setki do 3,1 sekundy, ten Merc pożre nawet twoje małe i słodkie Ferrari Oj Oj! W prędkości maksymalnej dorówna nawet Lambo Aventadorowi, gdyż też popędzi 350 km/h mógłby więcej, ale żadne ,,seryjne'' opony tego nie ścierpią. Można zamówić mniejszą prędkość maksymalną, ale to jest tak jakby do twojego łóżka wskoczyła kolejna napalona małolata, a ty byś ją wyprosił, kto robi takie rzeczy? To zostawię do waszych domysłów, żaden normalny kierowca nie odmówi dodatkowej prędkości i adrenaliny. Środek jest zrobiony po Mercedesowsku, czyli perfekcyjnie tylko że z kilkoma ekscytującymi dodatkami skóra jest jeszcze lepszej jakości, a do tego szczypta Brabusowskiej filozofii i detali w tym chromowane rygle drzwi czy listwy ze znakiem firmowym tegoż producenta. Zamiast gwiazdy jest potężne ,,B'', można po zakupie zamontować ,,zwykłą'' gwiazdę, ponieważ takie jest prawo, że tuner nie może sprzedawać aut pod szyldem ,,dawcy'' chyba, że jest nadwornym tunerem danej marki. Auto porusza się na 20 calowych kołach. Ryk silnika też jest mocarny jak sam Darth Vader.
     
          Pewnie zastanawiacie się dlaczego kombi? Po to żeby Szturmowcy Imperium mogli towarzyszyć naszemu szwarc charakterowi, w podbojach, a w bagażniku zmieszczą się miecze świetlne. Wracając do realnego świata, to auto nadaje się dla osób oddanych marce Mercedes i adrenalinie czerpanej z dzikiego pędu przed siebie. Osobiście bym go zakupił, gdyby nie jedno ale cena. Trzymajcie się. Cena jest tłustsza niż Jabba, mocarniejsza niż Darth Vader i jeszcze większa niż ilość owłosienia na ciele Chewbacci. A wynosi ona 1 200 000 nowych polskich złotych. Dostaliście zadyszki niczym nasz czarny charakter? Mam nadzieję, że nie boicie się tego auta.  Niech moc będzie z wami!

P.S. Ten potwór żre opony, puszczając przy tym dym niczym Huta lub fabryka, ekolodzy bójcie się!

Żródło zdjęć: Autokult i materiały prasowe. 


piątek, 4 października 2013

Własna marka samochodu!


          Wielu ludzi, którzy założyli własne marki produkujące auta, byli wyśmiewani i wróżono im porażkę. Jedni bankrutowali, a drudzy trzymają się na rynku do dziś. Zarabiają na tym krocie.
          Idąc tym tropem przedstawię wam moją wizję samochodu, który bym chciał produkować. Może będzie to tylko wizja lub rzeczywisty projekt kto wie...


                                   Przepis na auto a la Robert Kensy:

-Lakiery wszystkie pod warunkiem, że będzie to czarny, biały lub srebrny mat.
-Karoseria inspirowana kobietami, myśliwcami, tygrysami, rekinami i Mercedesami.
-silnik V12 AMG taki jak w Pagani  turbodoładowany, z tego powodu, że jest bardzo trwały i mocny.
-konstrukcja nadwozia z włókna węglowego, bo ten materiał stanie się kiedyś ogólnie dostępny, jest trwały i lekki.
-Nadwozie typu Shooting Brake dwudrzwiowe, prawie jak w CLS 63 AMG Shooting Brake podoba mi się ten pomysł z tym, że CLS ma cztery pary drzwi, a Shooting Brake z dwoma drzwiami wyglądał by jeszcze lepiej.
-Maksymalnie 2 osobowe, bo to auto do zabawy, a nie dla podróży z rodziną.
-Silnik umieszczony centralnie, najlepiej za fotelami kierowcy i pasażera prawie tak jak w Clio V6.
-Napęd na tył, bo daje najwięcej frajdy i pozwala na efektowne poślizgi.
-Kokpit obszyty czarną prawdziwą skórą,do tego wiele elementów z tytanu i fotele kubełkowe z neonowymi zielonymi szwami (te kubełki oczywiście ze skóry).
-System audio Burmester, bo co właściciel zrobi gdy jadąc bulwarami Saint-Tropez albo na tor utknie w korku będzie słuchał muzyki.
-Jednosprzęgłowa skrzynia biegów automatyczna z łopatkami, jednosprzęgłowa jest lekka, mimo to nadal skuteczna, ręczna nie pozwoliłaby na pełne skupienie przy takich osiągach.
-Felgi z włókna węglowego.
-Auto maksymalnie lekkie i mocne.
-Panoramiczny dach, aby podziwiać mknące niebo, oczywiście ma być automatycznie przyciemniany.
-Trzy rury wydechowe ustawione w piramidę po lewej i prawej stronie zderzaka, to auto ma być ekstrawaganckie.
-Tytanowy układ wydechowy.
-Wyczynowe hamulce.
-Tylne lampy z szarego plastiku, tak jak w Astonie Martinie DB9.
-Przednie lampy z czarnym środkiem, wyglądające złowieszczo.
-Zero zbędnych gadżetów.
-Dewizą tego samochodu będzie perwersja technologiczna i dbałość o szczegóły.
-Nazwa auta Hater Venom, Mad Vmax,  Mad Cat lub Robsen R.
-Prędkość maksymalna 369 km/h.
-Przyspieszenie od 0-100 km/h w mniej niż 2,5 sekundy.
-Purystyczny dźwięk  silnika, bez katalizatorów.
-Noktowizor i kamera cofania, żeby nie zadrapać lakieru.

          Widzicie,  moja wizja ma jeszcze parę luk i wad. Ogólna koncepcja to ekstrawaganckie i piekielnie szybkie auto dla ludzi ceniących indywidualność. To auto odzwierciedla to co w motoryzacji lubię najbardziej. To auto będzie połączeniem kilku aut  Pagani Huayra, CLS 63 AMG, SLS, Clio V6, Lexus LFA, Aston Martin DB9, Bugatti Veyron, Ferrari FF i Jensen Interceptor. Takie auto byłoby mocarne, bo wybiera z tych samochodów wszystko co najlepsze. Co wy na to?

Źródło: Pinterest i materiały prasowe.

środa, 2 października 2013

Budyń...

                                   

          Dzisiaj coś co pomoże wkurzyć hejterów, najszybsze seryjne kombi na świecie. Nie.. Nie CLS 63 AMG ani nie Audi RS6...
         
          Chodzi o Mercedesa  . Jest to specjalnie przygotowana wersja S(sport), która ma silnik 5,5 litra V8 o mocy 585 koni mechanicznych i moment obrotowy wynoszący aż 800 Nm! Ta bestia w tej właśnie wersji dzięki napędowi na cztery koła rozpędza się do setki  3,7 sekundy(3,6 w wersji sedan) i maksymalnie popędzi 250 km/h(elektroniczna blokada). Ceny E63 AMG S 4Matic zaczynają się od  575 500 złotych. Wersja, którą dla was skonfigurowałem w kolorze Biel diamentu BRIGHT metalik, za dopłatą 4 403złotych, do tego felgi 19 calowe z metali lekkich AMG - 10 - szprychowe, elementy wykończenia wnętrza z włókna węglowego, KEYLESS-GO, bezdotykowe otwieranie klapy bagażnika,  większy zbiornik paliwa, pakiet karbonowy, panoramiczny dach szklany, klimatyzowane fotele przednie, Wi-Fi, tuner TV, system nagłaśniający Bang & Olufsen BeoSound AMG plus kilka innych drobiazgów i cena sięgnęła 728 182 złotych. Drogo? Jak na tak szybkie i emocjonujące auto to tanio, jeśli chodzi o pieniądze to drogo. Styl? Auto jest mocarne, choć ta E klasa po restylingu nie przypadła mi do gustu, to AMG przemawia do mnie w pełni, ten tył, nadkola, a ten dźwięk chropowaty ryk V8... Dla fanów driftu mam dobrą wiadomość  E 63 AMG S 4Matic przekazuje 33% momentu obrotowego na koła przednie i 67% na koła tylne co daje możliwość wchodzenia w zakręt poślizgiem szczególnie, po wyłączeniu wszystkich elektronicznych wspomagaczy. Auto będzie idealne w każdych warunkach, czy to polskie drogi czy promenady Saint-Tropez. Bagażnik w tym samochodzie jest bardzo duży, wejdzie tam pies, walizki lub bagażnik pełen wina czy innych zacnych trunków. Auto pod każdym względem nadaje się dla dużej rodziny jak i dla singla przewożącego różne rzeczy na przykład spod dyskoteki można wziąć cztery dziewczyny. Radzę nie mówić żonie lub dziewczynie ile to auto ma mocy, a jadąc z nią ustaw zawieszenie i charakterystykę auta w tryb comfort wtedy auto zachowuje się jak rodzinne kombi. Po wciśnięciu guzika AMG auto zmienia się w diabła. A dla ludzi lubiących wkurzać właścicieli BMW i Audi przygotowano wersję wyglądającą na wersję cywilną nie wyglądającą na rasowe AMG, do tego najlepiej zamówić znaczek E 220 CDI, budyniowy lakier, a do tego warto dokupić świecący znaczek TAXI. Wtedy gdy stoimy na światłach wszystkim wydaje się, że mają do czynienia z taksówką, a wy wciskacie gaz do dechy i zostawiacie wszystkich z tyłu. Takie auta nazywamy sleeperami. Co do wnętrza to zachwycająca jest filigranowa gałka zmiany przełożeń nie pokazująca takiej mocy jest jak małe dzieło sztuki. W dzień stateczne i wygodne kombi, a w nocy perwersyjnie szybkie auto do szaleństw na drodze...
         
          Znowu Mercedes pokazał całą siłę, uderzając w konkurentów jak i swoje szybkie wersje aut. Ta E klasa jest szybsza niż SLS. Werdykt? Fajne auto dające potężnego kopa adrenaliny...

Źródło zdjęć: Konfigurator Mercedesa i materiały prasowe.